Ogród Jane Austen

Strona poświecona Jane Austen

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

#26 2006-02-10 13:46:09

AineNiRigani
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

...of kors :twisted:


Nawet kojot na kamieniu mo?e dosta? wilka...
http://swiataine.blogspot.com/

Offline

 

#27 2006-02-10 14:20:13

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

"a ja mam dla niego tyle ciep?ych uczu?, ?e da?a bym mu buziaka, herbatki, a jakby poprosi?, to nawet i ?apk?. Ta Lizzy to normalnie jak Roman Bratny jest twarda! "

Alison, zbyt szybko ulegasz.
Tward? trzeba byc, nie mietk?! wink

Offline

 

#28 2006-02-10 15:49:31

Alison
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Ja jak trzeba to jestem jako ta góra lodowa co przepo?owi?a Titanica, a jak trzeba to mi?tka ci ja jestem jak wosk przy p?omyczku.
A p?omyczkiem mym ci jest Mateuszek MacFadjuszek smile


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#29 2006-02-10 17:38:26

Georginia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Echhh Mateuszek faktycznie ?wietny by? w o?wiadczynach....w ogóle to mi si? podoba? w roli tego nieporadnego ch?opca...jego uczucia by?y tak troch? jak odzienie wierzchnie co mnie uj??o bardzo!Nie obra?cie si? ale MM by? bardziej ludzkim od CF Darcym.....Mo?e to kwestia kryzysu m?sko?ci i ujawniania tego,?e m??czyzna te? ma rozterki;-)

A sobie poogl?dam to wszystko raz jeszcze...w poniedzia?ek b?de ju? mia?a film w domku:-)

Offline

 

#30 2006-02-10 19:43:56

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Jak dla mnie CF byl bardzo meski, no i jeszcze to ze mial te zapiski w scenariuszu i je realizowal, hhmmmm, bardzo to ekscytujace wink

A jak wychodzil z wanny taki mokry ... wink

Offline

 

#31 2006-02-10 20:32:44

Alison
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Obydwaj budz? we mnie ca?? gam? uczu? ;-)
CF takich rzek?abym m?sko-damskich yikes
MM zdecydowanie damsko-macierzy?skich, bo jest taki biedniusie?ki, na tej plebanii, i jak go Lizzy nie chcia?a w tym deszczu, i jak si? pyta? czy ma "nice trip" po Derbyshire, a ju? jak mu si? p?yta zaci??a na I love you ?witem bladym...
Mój Bo?e...przytuli?abym t? bidulin? do serca ju? na wieczne pocieszenie wink


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#32 2006-02-10 20:46:40

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Ja jednak wolalabym, zeby to facet mnie pocieszal i w ogole sie mna opiekowal, a nie odwrotnie big_smile
Tak by mi bylo dobrze pod tym jego plaszczem na srodku ulicy, nawet w zimie, w samych majtkach wink

Choc wiem, ze oni to generalnie duze dzieci ...
Ale po?udzic sie mozna wink

Offline

 

#33 2006-02-10 20:55:18

Georginia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

No jasne...?e lepiej by? t? któr? inni si? opiekuj?, ale nie róbmy z m??czyzn cyborgów, oni te? czuj?,oni te? chc? ?eby któ? ich przytuli? i schowa? w plaszczu (o fuj...brzmi jak manifest radykalnego feminizmu;-)
MM jako? we mnie instynktu matki-Polki nie budzi....raczej mnie to wzrusza...i dobija gwó?d? do trumny....bo ze ?wiec? szuka? takiego!!!
Co si? za? tyczy CF to bardzo mi si? podoba? w Dzienniku BJ.....tylko na mi?o?? bosk? co on móg? widzie? w tej Bridget!.....bo ona mo?e i kocha?a si? w Darcym....ale do Lizzy to jej daleko....zw?aszcza je?li wzi?c pod uwage jej analityczne rozumowanie i w ogóle roztropno??;-)

Offline

 

#34 2006-02-10 21:01:57

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Moze wlasnie dlatego budzila w nim opiekuncze uczucia wink

Offline

 

#35 2006-02-10 21:06:34

Georginia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

no ale bez przesady,to ma by? analogia do naszego Mateuszka....?e niby on taki nieporadny jak Bridget?;-)

Offline

 

#36 2006-02-10 21:10:01

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Ja bym sie bala uzywac tu takiego porownania wink

Offline

 

#37 2006-02-10 21:34:00

Bonduelle
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Ha, kolejna nawrócona na MM ^^ On chwilami jest rozkoszny, scena na plebanii to chyba jedna z moich ukochanych... I mina Darcy'ego, gdy mówi "Mr Wickham?" - wida?, ?e ma ochot? zacz?? kl?? i rzuca? ci??kimi przedmiotami. A chwil? wcze?niej przy "Please give me the honour of accepting my hand" by? cichy, skruszony i taki OCH, ?e b?d?c na miejscu Lizzy nie waha?abym si? ani chwili wink

Offline

 

#38 2006-02-10 21:36:09

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Ja tam nie dam sie nawrocic na MM. Jestem wierna CF lol

Offline

 

#39 2006-02-10 21:37:13

Georginia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

A chwil? wcze?niej przy "Please give me the honour of accepting my hand" by? cichy, skruszony i taki OCH, ?e b?d?c na miejscu Lizzy nie waha?abym si? ani chwili wink

A gdzie to by?o?bo co? nie kojarze?

PS.odwiedza kto? ten czat bo siedze ju? tam pó? godziny:-(

Offline

 

#40 2006-02-10 21:43:59

Alison
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Moze wlasnie dlatego budzila w nim opiekuncze uczucia wink

Ja nigdy nie zrozumiem co budzi?o w nim te uczucia. Bridget generalnie, by?a, oble?na, przyg?upia i ogólnie disgusting. Podobno przeciwie?stwa si? przyciagaj?, ale jak eleganckiego m??czyzn? mo?e przyci?ga? taki t?umok? yikes


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#41 2006-02-10 21:44:59

Bonduelle
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Na pocz?tku o?wiadczyn... (blablablabla)
Lizzy: (...)I don't understand
Darcy: I love you. Most ardently. Please, give me the honour of accepting my hand.

(+ mina pt. jestem taki biedny i bezbronny *omdlewa*)

A za postaci? Bridget nie szalej? hmm

Offline

 

#42 2006-02-10 21:45:22

Alison
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

A chwil? wcze?niej przy "Please give me the honour of accepting my hand" by? cichy, skruszony i taki OCH, ?e b?d?c na miejscu Lizzy nie waha?abym si? ani chwili wink

A gdzie to by?o?bo co? nie kojarze?

W czasie o?wiadczyn oczywizda. Tych "deszczowych".


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#43 2006-02-10 21:48:02

Georginia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

T?umok jak t?umok...ale tak bywa,?e si? t?umokom tacy m??czy?ni dostaj?:-(
O ile ka?da kobieta chcia?aby si? uto?samia? z Lizzy....to ja si? pytam która chce si? uto?sami? z Bridget?bo w ko?cu kto? t? ksi??ke kupowa?a i podobno kobiety si? odnalaz?y w tj bohaterce...

ok....za takiego m??czyzne to ja mog?abym si? z Bridget uto?sami?;-)

Offline

 

#44 2006-02-10 21:55:48

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

No tu nie bede sie spierac.
Ja tez Darcy`ego nie rozumiem co widzial w Bridget, ale w koncu kto zrozumie mezczyzn.
Moze raczej chodzilo o to, ze kazda kobieta, nawet glupia, moze znalezc takiego ksiecia z bajki.

A tak wracajac do wersji z 1995 r., ogladam sobie wlasnie scene z kapiela w stawie big_smile i zauwazylam po raz pierwszy, ze Darcy ma mokra grzywke juz przed skokiem do wody. Nie zauwazylam tego wczesniej, i chyba nikt o tym nie pisal jako o "mistake".

Swoja droga, swietna ma mine Ehle, jak go widzi mokrego, jakos tak zerka w dol, jakby wiedziala, co ma napisane w scenariuszu wink

Offline

 

#45 2006-02-10 21:57:35

Georginia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

a je?li mog? zapyta?.....to o co chodzi w tej scenie z k?piel? w stawie....?

Offline

 

#46 2006-02-10 21:59:50

Alison
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

?eby si? uto?sami? z Bridget trzeba by? ju? mniej wi?cej w jej wieku tzn. mie? nieuzasadnione sk?onno?ci do tycia, s?ysze? tykanie zegara biologicznego, mie? problemy z rzuceniem palenia i zapami?taniem nad jakim morzem le?? Niemcy, a takich kobiet w Polsce s? miliony (i na ?wiecie te?). My?l?, ?e dzia?a?y tu wy??cznie feromony, albo Darcy mia? jakis wynaturzony gust. Albo postanowi? po?wi?ci? si? i wychowa? j? w celu przywrócenia jej na ?ono spo?ecze?stwa ;-)


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#47 2006-02-10 22:01:14

Alison
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

Nigdy nie zrozumiem istoty tego zwi?zku, bo Darcy nawet o ile nie przestraszy? si? samej Bridget, to juz powinien da? dyla na widok przysz?ej te?ciowej...


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#48 2006-02-10 22:04:31

Alison
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

A tak wracajac do wersji z 1995 r., ogladam sobie wlasnie scene z kapiela w stawie big_smile i zauwazylam po raz pierwszy, ze Darcy ma mokra grzywke juz przed skokiem do wody. Nie zauwazylam tego wczesniej, i chyba nikt o tym nie pisal jako o "mistake".

Mo?e mu si? ?epek spoci? pod cylindrem, w którym przygalopowa? z Londynu...

Swoja droga, swietna ma mine Ehle, jak go widzi mokrego, jakos tak zerka w dol, jakby wiedziala, co ma napisane w scenariuszu wink

Gosiu, m??czy?nie po k?pieli w ch?odnym stawie nawet scenariusz nie pomo?e...
Jezu ale si? robimy obsceniczne :oops:


Dusza moja na zawsze zostanie dziewczyn?, swoja, w?asna, niczyja, nie znana nikomu...

Offline

 

#49 2006-02-10 22:05:03

Gosia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

a je?li mog? zapyta?.....to o co chodzi w tej scenie z k?piel? w stawie....?

Nie mow ze nie znasz tej kultowej sceny!
8O

Offline

 

#50 2006-02-10 22:06:21

Georginia
Użytkownik

Re: Matthew Macfadyen

a mo?e chodzi?o o to,?e ona w swej g?upocie by?a poniek?d urocza....aon wola?a tak? hmmm 'szczera'? kobiet? ni? te wyfiokowane hetery....sama ju? nie wiem....jak dla mnie to bujda:
1.takie kobiety nie rozkochaj? w sobie takich m??czyzn....je?li ju? to znaczy ?e s? oni tacy sami jak te kobiety
2.takich Darcych nie ma
3.idiotek ca?a masa
......jakie? marne konkluzje na dobranoc :-(

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB